„Ty jesteś stamtąd – z Polski. Przygotujesz
zatem święto Bożego Miłosierdzia
w naszej wspólnocie”. Słowa te
wypowiedział do mnie ojciec Florontain,
duchacz, proboszcz naszej parafii.
Broniłam się, jak mogłam, mówiąc,
że nie mam przecież czasu, aby się
przygotować, a poza tym – nie mam
nic w języku francuskim o orędziu
Bożego Miłosierdzia i o sanktuarium
w Łagiewnikach. A przecież byłam
tam jedyną Polką, więc kto inny miał
to uczynić? Gdy wieczorem...
więcej
To trzeba po prostu przeżyć!
Moja przygoda z pieszą pielgrzymką
na Jasną Górę rozpoczęła się
przed 22 laty. Kiedy w 1984 roku
w naszej parafii Ducha Świętego
powstała „grupa czerwona”, na pielgrzymi
szlak wyruszyła moja córka,
Iwonka. To właśnie ona zachęciła
mnie do pielgrzymowania. 30 lipca
1988 roku, po Mszy św. w bydgoskiej
farze, pełna obaw, czy podołam,
wyruszyłam w drogę. Trasa ówczesnej
pielgrzymki była zupełnie inna.
Przez trzy dni maszerowaliśmy...
więcej
|